W tym roku urodziny Natalki owiane były tajemnicą. Pomysł na imprezę był kompletnie inny i różnił się znacząco od poprzednich. Ani Natalka, ani zaproszone dzieci nie wiedziały gdzie, co i jak. Znany był tylko dzień imprezy i godzina jej rozpoczęcia. W szczegóły wtajemniczeni byli jedynie rodzice. Urodzinki wyjątkowe bo w końcu wyjątkowe :D, okrągłe, dziesiąte!

Natalkę przez ostatni tydzień aż skręcało z ciekawości. Dała jednak radę wytrzymać bez uciążliwego nalegania na wyjawienie tajemnicy. Ok. 11:00 powiedzieliśmy dziewczynkom, żeby zaczęły się ubierać. Ależ sie zdziwiły, że jednak imprezy nie ma w domu. Natalka lekko zdezorientowana – no bo przecież goście mają przyjść za godzinę. Oczywiście w odpowiedzi usłyszała, że to niespodzianka. Zapakowaliśmy potrzebne rzeczy do samochodu i pojechaliśmy. W drodze pytania, gdzie, kiedy co i jak. My śmiejąc się, odpowiedzieliśmy, że zapomnieliśmy przygotować poczęstunku dla gości i zrywamy się z domu żeby obciachu nie było. A teraz tak sobie pojeździmy przez pewien czas i wrócimy jak gości już nie będzie przed domem 🙂 Oczywiście córcia nie dała się nabrać. W samochodzie podekscytowanie, radość i wyglądanie przez okno gdzie jedziemy.

W końcu dojechaliśmy na miejsce o 11:30. Natalka zdziwiła się, że jesteśmy w Muzeum Geologicznym. Chyba nie do końca wiedziała, jak mogą tam wyglądać urodziny. Pani Marysia (paleontolog, animator), pokazała nam salę. Rozpakowaliśmy słodkości, wyjęliśmy talerzyki, tort itp. Reszta rzeczy też już była naszykowana. Projektor, stoły, kartki, narzędzia, odlewy z gipsu, farby, duże puzzle, mini stanowiska – wykopaliska… W sumie dzieci było dziesięcioro. W sali, oprócz dzieci, mogłem jeszcze zostać tylko ja. Trzeba było jakoś udokumentować tę imprezę. Rodzice pojawili się dopiero po 90 minutach, kiedy przyszedł czas na tort.
Dzieci najpierw w sali miały wyświetlane slajdy, na których były zdjęcia z wykopalisk, znalezione skamieniałości itp. Pani Marysia opowiadała im czym się zajmuje geologia, paleontolog. Oglądały i dotykały różne skamieniałości. Zadawały pytania. Później wyszli na główną salę szukać wskazówek wśród eksponatów. Na nich wypisane było co mają znaleźć. Przydały się informacje i wiedza z wcześniejszej opowieści animatorki. Było bieganie, szukanie, sprawdzanie i składanie na podłodze pociętego obrazka dinozaura. Potem powrót do mniejszej sali, gdzie w parach mieli do znalezienia skamieniałości i kamienie we wcześniej przygotowanych stanowiskach. Nie mogli grzebać rękoma, tylko delikatnie, jak paleontolodzy czy archeolodzy pędzelkami. Później była ich kwalifikacja, tłumaczone co to jest, z jakiego okresu, jak się nazywa. I znów przydały się wcześniejsze informacje. Za to były przyznawane nagrody, dyplomy. Dzieci miały także możliwość kreatywnego pomalowania dinozaurów odciśniętych w gipsie.


Ok. 13:30 podaliśmy tort. Oczywiście wyjątkowy tort przygotowywaliśmy wspólnie. Swoim wyglądem musiał nawiązywać do imprezy. Dzieci wreszcie mogły usiąść przy stole by trochę podjeść. Ta intensywna bieganina i poszukiwania spowodowały nieustające powtarzanie jednego tekstu: „chcemy już jeść ciastka”. Tym razem było zupełnie inaczej niż w poprzednich latach gdy to rodzice pozytywnie wyjadali to co zrobiła i naszykowała Asia. Hi, hi. Kiedy wszyscy uporali się ze słodkościami poszli jeszcze na zwiedzanie górnej części muzeum, pozostałych gablot. Dzieci układały też na czas duże puzzle. Dziewczyny kontra chłopaki. Na nich były przedstawione kontynenty na Ziemi z czasów gdy nie było jeszcze ludzi. Wszystko skończyło się chwilę po 14:00. Myślę, że się podobało. Przynajmniej dzieci wyglądały na zadowolone. Z tego co wiem, pierwszy raz były na urodzinach w takim miejscu. My zresztą też 🙂 Niektóre dzieci były w tym muzeum pierwszy raz. Po powrocie do domu przyszedł czas na rozpakowanie prezentów. Mamy nadzieję, że córcia zapamięta te urodzinki dobrze, bo widać że była podekscytowana, wzruszona i bardzo zaskoczona… mile zaskoczona. Myślała tylko, że będzie coś z dinozaurami, bo jeden był na przygotowanym zaproszeniu. No… kilka szkieletów też tam było.

Print Friendly, PDF & Email