Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam wynik moich krótkich obserwacji w nocy z 1 na 2 sierpnia. Wróciłem do Arktura ale skusiła mnie też Kapella i Andromeda.




Komary tej nocy zachowywały się jak latające żyletki. Cięły gdzie popadnie. Skierowałem teleskop na zachód by zlokalizować znów Arktura. Oczywiście jest gwiazdą na tyle jasną, że bez kłopotów udało mi się ją „trafić”. Więcej możesz przeczytać o niej we wcześniejszym wpisie.

Nikon D7000, Skywatcher 910/90, 2011 rok. (Registax)

Potem przyszła kolej na Kapellę (Koza). Przed północą znajdowała się nisko nad ziemią a kompas wskazywał niewiele ponad 20 stopni. Kapella jest najjaśniejszą gwiazdą w konstelacji Woźnicy. Jest jednocześnie szóstą najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie. Składa się z dwóch żółtych olbrzymów o jasnościach około 80 razy silniejszych niż nasze Słońce i kilka razy większych od niego. Kapella oddalona jest od Ziemi o ponad 42 lata świetlne.

Nikon D7000, Skywatcher 910/90, 2011 rok. (Registax)

Następnym punktem na niebie była szara Galaktyka Andromedy. Jej inne nazwy to Messier 31, M31, NGC224. Ta galaktyka spiralna oddalona jest o 2,52 miliona lat świetlnych od Ziemi. Galaktyka Andromedy jest największą i najjaśniejszą galaktyką nieba północnego i widoczna jest jako niewielka mgiełka. Nam kojarzyła się z rozlanym mlekiem. Szacuje się, że zawiera ona nawet bilion gwiazd. Wynik mojej obserwacji znajduje się poniżej; pod warunkiem, że dobrze trafiłem teleskopem 😉 Nazwa galaktyki pochodzi od etiopskiej królewny Andromedy. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę do obserwacji Andromedy. Niby obiekt jest łatwo odszukać na niebie ale na zdjęciu wykonanym przez teleskop nie wygląda już tak rewelacyjnie.

Nikon D7000, Skywatcher 910/90, 2011 rok.

Na poniższym zdjęciu zaznaczyłem strzałą położenie Andromedy. Ten zygzak pokazuje kształt Kasiopei (wg najjaśniejszych wzdłóż linii gwiazd). Według mitologii greckiej, Kasiopea była urodziwą, próżną i zarozumiałą królową Etiopii. Po śmierci, bogowie zamienili ją właśnie w gwiazdozbiór nieba północnego. 

Nikon D7000, ISO 4000, f4.2, 13s, 32mm, 2011 rok.

Na ostatnim zdjęciu doskonale widać Kasiopeę i mleczny ślad Adndromedy.

 Nikon D7000, ISO 3200, +1EV, f3.5, 10s, 18mm, 2011 rok.

Print Friendly, PDF & Email