Jeśli jesteś kreatywny, a z głowy pełnej pomysłów wylewają się hektolitrami różne projekty – musisz koniecznie zanurzyć się w Koncept. A nawet jak nie miałeś styczności z tego typu grami planszowymi – koniecznie wypróbuj. Dzięki uprzejmości Rebel.pl miałem okazję poznać tę nieszablonową imprezówkę. Jest na tyle ciekawa i stwarzająca wiele możliwości, że naprawdę trudno się od niej oderwać.

Achom i ochom od samego początku nie było końca. Estetyczne pudełko niedużych rozmiarów ma na pierwszy rzut oka jedną ważną zaletę. Rozmiar! W upchanej po brzegi szafie na tę wielkość można wygospodarować jeszcze trochę miejsca. Zawartość pudełka też niczego sobie:

  • 1 duża plansza z symbolami
  • 5 zestawów pionków
  • 1 zielony zestaw składający się z pionka Głównej Kategorii (duży znak zapytania) i 10 kosteczek;
  • 4 zestawy (niebieski, czarny, czerwony, żółty), z których każdy składa się z pionka Podkategorii (wykrzyknik) i 8 kosteczek
  • 110 kart z hasłami; na każdej 9 słów/fraz o trzech poziomach trudności: łatwym, trudnym i mistrzowskim
  • żetony pojedynczych i podwójnych punktów zwycięstwa (podwójne są warte 2 PZ, pojedyncze 1 PZ)
  • 2 pomoce gracza
  • 1 miseczka na wszelkie drobiazgi

Ponieważ gra przygotowana została dla większej ilości graczy – świetnie sprawdzi się jako imprezowa. Na pewno pojedzie z naszą, piętnastoosobową grupą do Toskanii. Swoimi prostymi zasadami pozwala jednak na grę z dziesięciolatką (tudzież dziesięciolatkiem). Według instrukcji wymagana jest jednak minimalna ilość graczy w liczbie czterech. Można więc właściwie traktować Koncept jako grę towarzyską, familijną – nie typowo imprezową; tym bardziej, że spisane na 110 kartach hasła o trzech stopniach trudności umożliwiają grę każdemu o „świeżym” umyśle. Podczas imprezy różnie to bywa, chociaż ubaw sprzyjający rozgrywce jest większy 😀

Co do ilości graczy – uważam, że ograniczenie można spokojnie złamać co uczyniliśmy. Dwóch graczy też bez problemu będzie miało radość z grania w Koncept. Górna granica ilości graczy (12+) może zostać również zmodyfikowana. W końcu „zawody” grupowe dostarczają równie dużo radochy 🙂 Generalnie, krótka i wydana na świetnym papierze instrukcja jest tylko wprowadzeniem do elastycznej rozgrywki. Rozgrywki, którą można modyfikować na lewo i prawo 🙂 Tak naprawdę w grze nie jesteśmy ograniczeni ilością użytych pionków i kostek określających hasło, czasem oraz liczbą prób odgadnięcia hasła. Pełna swoboda!

No więc o co chodzi w tej innowacyjnej grze? Chodzi o odgadywanie haseł zapisanych na kartach, a przedstawionych na planszy przez jedną drużynę. To takie rozbudowane i bardzo wciągające kalambury. Gracze będą mieli do dyspozycji tylko obrazki i znaczniki. Tylko tyle by skutecznie naprowadzić przeciwnika. Żadnych słów, żadnego rysowania, żadnego dopowiadania. Tylko obrazki! Delikatne podpowiadanie słowami „NIE”, „TAK” nie jest jednak niczym strasznym. Pierwsze wspólne rozgrywki z Asią i Natalią potwierdziły moje wcześniejsze przypuszczenia, że gra będzie wyjątkowa. Wyjątkowo dobra. Wstępnie kłopot sprawiało nam ogarnięcie symboli i dookreślanie haseł za pomocą kolorowych podkategorii. Po kilku kilkunastominutowych rozgrywkach niejasności zaczęły jednak odchodzić na bok, a nasze kombinowanie i skojarzenia osiągnęły wyższy poziom. Zwycięzcą zostaje gracz, który zdobędzie najwięcej żarówek (punktów zwycięstwa). Wszyscy, włącznie z naszą dziesięciolatką, jesteśmy grą zachwyceni. Mogę śmiało stwierdzić, że gra uczy logicznego, kreatywnego myślenia… myślenia, które jest niejednokrotnie zabijane w szkole.

Zobaczcie przykłady haseł:

koncept1

 

 

 

Płyn, do jedzenia, biały… to oczywiście mleko

koncept2

 

 

 

Narzędzie, mechaniczne, do cięcia drewna… to oczywiście piła mechaniczna

A co jeśli skończą się hasła na kartach dołączonych do gry? Chyba nie ma kłopotu, by ruszyć głową – i stworzyć własne. Nawet na poczekaniu. A kto wie… może z czasem będzie jakiś dodatek?

Przyczepić się jednak muszę do „łamania” planszy. Szkoda, że nie składa się ona pomiędzy grafikami. Byłoby zdecydowanie estetyczniej. Ale to taki drobiazg, nie rzutujący na rozgrywkę i jej jakość. Samo wydanie jest naprawdę na wysokim poziomie.

Autorzy: Alain Rivollet i Gaëtan Beaujannot
Wydawca: rebel.pl

Print Friendly, PDF & Email