Oj, coraz częściej trudnym staje się wygospodarowanie odrobiny czasu. Szkoła, język włoski, praca, szkoła, dom, zajęcia dodatkowe, praca. O czymś zapomniałem? Nieważne.

No ale przed nami kolejne Boże Narodzenie. Choć miałem pewne wątpliwości czy się wyrobię, to jednak kołaczące się w głowie słowa „im bliżej świąt tym czasu mniej” spowodowały, że zebrałem w sobie resztki zapału i zakasałem rękawy.

No w końcu nie może być tak, że nie przygotuję czegoś nowego. Dziś kolejny raz zabrałem się za tradycyjnego śledzika z cebulą. W drugim słoiczku nabiera mocy śledzik korzenny. A do trzeciego słoiczka ostro wpłynął właśnie ten…

Potrzebujemy:

  • 5 płatów śledziowych
  • 100g suszonych pomidorów w zalewie
  • 1 papryczkę chili
  • 3 łyżki musztardy francuskiej (tej z gorczycą)
  • 1 cebulę
  • olej
  • pieprz
  • trochę żółtego sera

Płaty śledziowe opłukujemy, osuszamy i kroimy w kawałki. Wrzucamy do większej misy. Teraz dodajemy 3 łyżki musztardy, pokrojoną w piórka cebulę, pomidory pokrojone w paski, Papryczkę chili pokrojoną w cienkie plasterki (albo pół łyżeczki ognistego tritto di peperoncino piccante ). Doprawiamy pieprzem, dorzucamy jeszcze ze dwie-trzy łyżki grubo startego żółtego sera i dolewamy trochę oliwy ze słoika z suszonymi pomidorami. Mieszamy, wcinamy 🙂

Smacznego!

161219-204242 161219-204417

Print Friendly, PDF & Email