Dzień szyty na miarę

Szyty albo wyciosany…

Od tego siedzenia w domu człowiek dostaje…. #@$%. Człowiek świruje. Koronawirus przez ostatnie tygodnie króluje i królował w przestrzeni nie tylko publicznej. Wiadomości przyprawiały o ból głowy. A cała ta izolacja stawała się nie do zniesienia. Potrzeba powietrza! Słońca! Przestrzeni! I wreszcie można. Kretyńskie i niejednokrotnie sprzeczne z logiką zakazy i nakazy przestawały istnieć. Przynajmniej część.

Plan więc pojawił się jedyny możliwy. Wyjazd jednodniowy – to nam wychodzi najlepiej. Niby Świętokrzyskie znamy dość dobrze. Ale na Górze Ciosowej nas jeszcze nie było. Sama góra to zaledwie 365m npm. i położona jest na północ od wsi o tej samej nazwie, i naprawdę blisko trasy Kielce-Łódź. Maseczki bierzemy w garść (choć można już w pewnych miejscach oddychać swobodnie) i zdobywamy górę zbudowaną z czerwonych piaskowców jakieś 240-250 milionów lat temu. Wrażenie robią odsłonięte czerwone triasowe „piaskowce tumlińskie”. Pewnie nie tylko na nas robiło to wrażenie bo miejsce objęte jest ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej.

Chirurg amator i Czarny Kapelusznik
Problemy z grawitacją
Olaboga
„blek end wajt”
Banany są tam!
a nie! To szyszki!
wiosna, panie. Wiosna przyjszła 🙂

Jak się okazało czas był łaskawy i specjalnie dla nas zwolnił chyba dwukrotnie. W dobrym towarzystwie udaliśmy się w stronę kolejnego rezerwatu geologiczno-archeologicznego położonego na terenie Wyżyny Kielecko-Sandomierskiej. Rezerwat „w kamiennym kręgu”…. A nie! to nie ten film :D. Jeszcze raz…. Rezerwat „Kręgi Kamienne” – bo o nim mowa – ponad tysiąc lat temu był jednym z trzech świętych miejsc pogan w Górach Świętokrzyskich (obok Łyśca – Św. Krzyża i Góry Dobrzeszowskiej). Tu, trzy kamienne kręgi w kształcie elipsy tworzyły teren, w którym Wiślanie oddawali cześć swoim bogom. Niestety czas zrobił swoje i dziś wszystko jest mało czytelne.

W 1850 roku, w centrum Kamiennych Kręgów zbudowano kapliczkę p.w. Przemienienia Pańskiego. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się drewniana z XVII wieku. Postawiono ją dla uczczenia bohaterskich obrońców 1655 roku. Raz do roku, 6 sierpnia, zbierają się wokół niej tumilianie aby uczcić dzień Przemienienia Pańskiego.

Mając jeszcze chwilę, dotarliśmy do samych Kielc, do dobrze znanego nam Rezerwatu Kadzielnia i nowego miejsca – jakim była/jest Pierścienica. To szczyt o wysokości 367m npm. z którego rozpościera się szeroka panorama na Kielce.

Pierścienicę potocznie nazywa się „Skocznią”
No skoczy ktoś czy nie. Do rozdania mamy masę punktów.
Pogoda dopisała…
Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.