Fotografia w dużym rozmiarze, czyli „mini-galeria” w centrum miasta

Fajna jest fotografia cyfrowa. Można zrobić wiele zdjęć, wybrać te najważniejsze i całkiem dobre. Potem pozostawić je na dysku komputera i… gromadzić latami. Łatwo też jest wrócić do nich, znaleźć w cyfrowym katalogu i wspominać. Jednak zdjęcia wywołane sprawiają więcej radości. Szelest przekładanych kart daje naprawdę dużo satysfakcji. Samo oglądanie zdjęć ma w sobie więcej smaku. Wywołuje się zawsze te najlepsze, niepowtarzalne. Jeszcze lepiej, kiedy zdjęcia można zaprezentować komuś w dużym rozmiarze. Nie takich ramkach 10×15, czy nawet w formacie A4. Ale takie przygotowane na białych płytach piankowych o wymiarach 50×70. To już coś. To naprawdę cieszy oko. Nie jestem nie wiadomo jakim fotografem ale w swoim życiu udało mi się zrobić parę niezłych zdjęć.

No i przyszedł czas na pomysł pokazania ich w formie mini-galerii / wernisażu w holach warszawskiego biurowca mieszczącego się przy ulicy Jasnej. Wyszło klimatycznie. Zerknijcie poniżej na parę fotek z przygotowań. A do obejrzenia oryginałów zapraszam do centrum 🙂 A w niedługim czasie mam w planach cykliczną zmianę zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.