Czarne historie to zestaw 50 elektryzujących, okropnych, a czasami makabrycznych opowieści, które faktycznie się wydarzyły albo… mogły się wydarzyć. Tak naprawdę jest to zabawa, w której gracze starają się rozwikłać zagadki, które zostają im przedstawione.

Zestaw tworzący czarne historie został zebrany i przygotowany przez Holgers Boscha, który dopilnował aby w pudełku z grą znalazły sie same najlepsze historie, a wszystkie z nich dało się rozwiązać. Stosowną oprawę graficzną, idealnie pasującą do klimatu czarnych historii, stworzył Bernard Skopnik.

Cała zabawa polega na tym, że na głos odczytuje się treść przedniej strony karty, tak aby wszyscy uczestnicy ją usłyszeli. Następnie jeden gracz zostaje Mistrzem tajemnic – w związku z tym po cichu musi przeczytać treść znajdującą się na odwrocie karty, dowiadując się jak doszło do zdarzenia, które znają wszyscy. W tym momencie rozpoczyna się najlepsza część – śledztwo! Pozostali gracze wcielają się w role poszukiwaczy i muszą zadawać mistrzowi tajemnic pytania, które pozwolą im wydedukować, jak doszło do opisanej sytuacji. Jednak muszą zadawać pytania w taki sposób, aby Mistrz tajemnic mógł na nie odpowiedzieć tylko „Tak” lub „Nie”!

W tej grze nie ma przegranych, ani wygranych. Wszyscy bawią się wspólnie rozwiązując zagadki, które stawiają przed nimi karty wchodzące w skład zestawu. W pudełku z każdą częścią czarnych historii znajduje się po 50 kart, a na każdej z nich przedstawiona jest jedna zagadka. Tak, więc uczestnicy zabawy mają naprawdę dużo tajemnic do rozwiązania, co gwarantuje im długie godziny zabawy.

Czarne historie, co niezwykle istotne, nie są wymagające w odniesieniu do warunków rozgrywki. Tak naprawdę jedynym wymaganiem jest to, aby gracze biorący udział we wspólnym rozwiązywaniu zagadki się słyszeli. Do zabawy nie potrzebują prawie wcale światła nie mówiąc o specjalnie przygotowanym miejscu do gry czy stole. Co prawda uznaje się, że w Czarne historie może bawić się od 2 do 15 osób, ale tak naprawdę nie ma ograniczonej liczby graczy którzy mogą się wcielić w rolę poszukiwaczy. Dzięki tym wszystkim cechom partię czarnych historii można rozegrać w ogrodzie, na biwaku, przy ognisku, na łódce czy na plaży…. nie ma tutaj praktycznie żadnych ograniczeń!

***

Historie, które zdążyliśmy już przerobić, tuż po przeczytaniu wydawały się łatwe do rozwikłania. Finał jest prawie zawsze zaskakujący. Zabawa jest przednia, dająca wiele rodości i niejednokrotnie pobudzająca do gromkiego śmiechu.

Niestety gra posiada jedną wadę – ne pobawisz się w nią w tym samym towarzystwie. Oczywiście będąc prowadzącym bez problemu można przerobić te same historie z innymi imprezowiczami. Zapewniam – śmiechu będzie tyl samo.

Print Friendly, PDF & Email