Oczywiście Halloween było już jakiś czas temu. Zdjęcia z naszych domowych zabaw pozostały w moim archiwum, i nie było kiedy stworzyć wpisu z ich udziałem 🙂 Nadrabiam zatem….

Jak zapewne większość z nas wie, Halloween wywodzi się z celtyckiego obyczaju „All Hallow’s Eve”. Przez długie lata obyczaj ten zmieniał się, aż przybrał zamerykanizowaną wersję dobrej zabawy. Zabawy, która trafiła do Europy ze Stanów Zjednoczonych. Wbrew wielu sądom – ten dzień to tylko zabawy, przebierania się i zwykła radocha! Chyba tylko w Irlandii, po dziś dzień Halloween jest świętem narodowym.

Jaka radocha była w tym roku dla Majki, kiedy biegała i krzyczała „Dzieci przyjdą po cukierki, dzieci przyjdą!”. I kiedy domofon zadzwonił to aż skakała z radości. Cukierków mieliśmy wielką torbę. Tylko przybysze byli lekko zdziwieni strojem Majki na ten dzień 😉 Zarówno w tym roku, jak i w zeszłym bawiliśmy się w tworzenie mumii, polegające na najszybszym owinięciu się rolką papieru toaletowego. Odpakowanie się z papieru, podarcie go i podrzucanie w górę było równie zajmujące podczas zabawy, jak i po – kiedy należało pozbierać te kawałki 😀 Oczywiście nie zabrakło podgryzania i zjadania kawałków jabłek zawieszonych na sznurkach. Napompowaliśmy sporo balonów, na których dziewczyny rysowały duszki i dynie, stworzyliśmy strrrrraszną galerię. Dzień wcześniej wydrążyliśmy dynie i wykonaliśmy dekoracje. Asia upiekła potworne ciasto z bezowymi duszkami, kostkami i żelkowymi dżdżownicami. Oczywiście ciasto było przepyszne.

…a po wszystkim strasznie wróżkowa Majka po prostu usnęła na dywanie.


My jesteśmy straszne zmory,
Bardzo groźne z nas upiory,
Jeśli nie chcesz się nas bać,
musisz nam cukierka dać.


Duchy, zjawy i upiory,
Diabły, strzygi, inne zmory,
Dzisiaj ze swych grobów wstają
i do Twoich drzwi pukają,
Jeśli nie chcesz ich się bać,
Musisz im cukierka dać.

Print Friendly, PDF & Email