Ferragosto – święto mające swoje pogańskie korzenie, a powiązane kiedyś było z wrześniowym zakończeniem zbiorów rolnych. Cesarz August przeniósł jednak obchody święta na sierpień i właśnie od jego imienia pochodzi obecna nazwa. Ferragosto obchodzone jest 15 sierpnia i zbiega się z katolickim świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

My ten dzień spędziliśmy u Mario. Każdy coś przygotował, coś przyniósł. Pasta, jedna – druga trzecia. Owoce, zapieczony kabaczek smakujący wyśmienicie i niepowtarzalnie, aromatyczny grill i dziesiątki innych smakołyków oczywiście w obstawie wina i piwka. W kulminacyjnym momencie przy stole siedziało nas 16 osób. Osób w doskonałych nastrojach, co chwila wybuchających śmiechem, dyskutujących o wszystkim o czym tylko było można. Po prostu luz i to coś co pozwala się zrozumieć bez słów i spędzić cudowny czas.

Łowienie ryb, ogrodowy prysznic, wydurnianie się i wylegiwanie się. Albo na przykład zaliczenie drzemki po 6 godzinach ciężkiego pochłaniania smakowitości ze stołu. W tym miejscu chcę podziękować za przyozdobienie mojego legowiska. Widzę, że na niektórych zawsze można liczyć 😉 Niestety trudno jest opisać te wszystkie przeżycia, które z pewnością nam wszystkim zapadły w pamięć i pozostały w sercach. A patrząc na fotki aż przykro się robi, że ten czas już minął.

Zostawiam Was z garścią zdjęć, wykonanych przeze mnie, przez Asię i Kasię z Domu z Kamienia.

Print Friendly, PDF & Email