No cóż! Jakby to określić. „Kiszka i już”. Przyszedł czas na pożegnania. Dzieciaki zżyły się wyjątkowo silnie. To zostaje na całe życie. Jest i będzie co wspominać. Przyjaźnie dorosłych przechodzą na nasze pociechy. Tego dnia łzy zakręciły się chyba każdemu. Bardziej niż w roku ubiegłym.

Natalia nie wyobraża już sobie by nie odwiedzić Mikołaja i Tomka. Mnie też ciągnie do Marradi. To nie tylko miasteczko, klimat. Ale i towarzystwo, które zapada w pamięć. Dzięki Kasiu! Mikołaju! Tomku! Mario! …i cała gromado! Więc z pewnością to nie ostatni raz. Plany jak zwykle ambitne. <<choć w tym roku (2019) już napotykamy na zawirowania>>. Będzie dobrze!

Uściski, buziaki. Każdy czuje, że coś wyjątkowego się kończy. Dzieciarnie ostatni raz idzie na swoje miejsce walk. My wymieniamy ostatnie zdania. Niby jest tak samo, a jednak inaczej. Ostatni dzień jest do bani! Mógłby się nie kończyć. Generalnie – mógłby się nie zaczynać.

Robimy ostatnie zakupy. Kiełbasa, oliwki, miody,… Samochód zapakowany po dach. Dzieciarnia w ramach protestu przed wyjazdem blokuje samochód nie pozwalając się do niego dostać. Ale nie ma zmiłuj 🙁

I kolejne pożegnania… te końca nie mają. Smutno tak!

Daje się wyczuć, że to dzień pożegnań
Blokada autka
Przykro się żegnać…

Kasiu! Dziękujemy za gościnę. Do zobaczenia! A presto!

Przed nami 500km do Hotelu Alpinum. A tam – mgła, chłód. … i znowu mgła. Już tylko nocka i kierunek do Polski…

tam w dole… Treffen
…chwilę później. Albo wcześniej 🙂
stan skupienia!

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.