Zabieramy misia w teczkę… wyruszamy na wycieczkę. Przed nami dobrze znana Brisighella, gdzie w zeszłym roku dzieciarnia przepuściła atak na wieżę zegarową. Krótki spacer, parę zdjęć i łapanie pozytywnych fal. Choć podobno „fal, nie ma fal, nie ma fal… ” 

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 180819-145945-1024x683.jpg
Tam właśnie wędrujemy…
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 180819-150400-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 180819-151540-1-1024x683.jpg
Wesoła gromadka… prawie jak rok wcześniej

Około 7 km dalej zatrzymujemy się przy uroczej posiadłości. Brama obrośnięta bluszczem zielonym i czerwonym. Jak cudownie tu musi być jesienią! Zagłębiamy się tylko odrobinę bo przed nami jeszcze Modigliana. A zegarek wskazuje już 16:15. Postanawiamy tu wrócić innym razem na odrobinę dłużej.

Zupełnie jak przez okno w pociągu
…teraz już nie.
Panienka z bluszczowego okienka.

W Modiglianie zatrzymujemy się na Piazza Giacomo Matteotti. Oczywiście w jedynym słusznym celu. Jakby można było nie napić się spritza, piwa czy zjeść loda. Podążamy w stronę La Tribuna – składającego się z dwóch dzwonnic głównego wejścia do zamku. Wieża ukończona została w 1534 roku i pamięta jeszcze panowanie Medyceuszy, co potwierdza herb umiejscowiony nad wejściem. I tu znów… spacer, zdjęcia, śmichy-chichy. 

Ładowanie akumulatorów
Silna grupa pod wezwaniem 🙂

Wracając zahaczamy o Ponte della Signora, bliźniaczą miniaturę Ponte della Maddalena. Wygląda uroczo i tak też wychodzi na zdjęciach. A tych znów było co niemiara. Także w drodze powrotnej. U nas niestety (albo i stety) droga wydłuża się przez te ochy i achy przynajmniej o 100%.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 180819-180952-1-1024x683.jpg
Okupowanie mostu.
Owoce Kiwiego.
Zdjęcie z drogi. Jedno ze zdjęć 🙂

A wieczorem… oblegliśmy dwa stoły. Zamówiliśmy jak dla pułku wojska. Tylko tu było głośno, zabawnie, niewyobrażalnie sympatycznie. Dziesięcioro dorosłych, dwunastka „małolatów”. Gwar, obżarstwo i opijstwo. Towarzystwo pierwsza klasa! 🙂

Sam nie wiem, która grupa była głośniejsza.
Deserek do podziału 🙂
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.