Italia 2019 – cz.2

Przed nami wiele znanych miejsc, które ciągle w pewien sposób zachwycają. Miasteczko, okolice te bliższe i dalsze. Parę przygód i poradzenie sobie z urwaną osłoną silnika. Fajnie poczuć, że mogę się wreszcie jako-tako dogadać w języku Dantego czy Boccaccia. Po miejscach już znanych także łatwiej i śmielej można było się wreszcie poruszać.

La notte delle streghe
jedna z czarownic 🙂

Urzekające gaje kasztanowe poznaliśmy wreszcie od środka. A same „jeżyki” dały się oswoić i pozwoliły wziąć na ręce.

Trochę szwędania się po górach i podziwiania widoków z innej strony. Przyłączyliśmy się do tutejszego trendu „budowania” kamiennych ludków. Nawet jeśli pozostają nieruchome to zapewne pilnują okolicy. I wyglądają niepowtarzalnie.

taki zdziwiony 🙂

Były także naprawdę fajne dalsze wypady. Nowoodkryta przez nas Bologniazrobiła całkiem pozytywne wrażenie. Nie tylko dlatego, że okazała się niezbyt zatłoczonym miastem. Ma w sobie coś co sprawiło, że od pierwszej chwili można było ją polubić. W dość ograniczonym czasie udało nam się zwiedzić jedynie kilka punktów. Kompleks surowych kościołów ale tworzących niesamowity klimat – Santuario di Santo Stefano. Pierwsze kroki postawiliśmy jednak w olbrzymim Museo Geologico Giovanni Capellini. Między innymi dlatego, ze znajduje się tu mnóstwo eksponatów udostępnionych całkowicie za darmo. To rzadkość we współczesnym świecie. Przechadzając się po Bolonii nie sposób było nie trafić na Piazza Maggiore albo do Basilica di San Petronio. Mieliśmy także polski akcent w postaci Akademii Literatury i Historii Polskiej i Słowiańskiej Adama Mickiewicza. Ufundowanej w 1879 roku. Tak! Bolonia warta jest uwagi!

Compianto sul Cristo Morto

Nie obyło się oczywiście bez tzw. objazdówki. Po zaufaniu nawigacji samochodowej, ta postarała się o cudne widoki podczas jazdy po górach. Zamiast szybszej jazdy autostradą, mieliśmy niezły slalom pomiędzy wzgórzami. Jak dobrze, że na śniadanie nie wciągnęliśmy jajecznicy 😀

Jednym z punktów było San Leo – miasto sztuki. A tam między innymi Duomo di San Leone i Forte di San Leo – fortyfikacja zbudowana przez Rzymian. Obecnie w pomieszczeniach twierdzy znajduje się galeria sztuki i muzeum wojskowe (uzbrojenia) oraz wystawy pokazujące kunszt ówczesnych tortur. Bardzo ciekawe 🙂

fotel dla gościa honorowego
kiedy masz za długi język…
dzyń, dzyń
…w trochę innym miejscu
dobrze znane ognisko 😀
droga do…. Rzymu – w końcu tam prowadzą wszystkie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.