W dniach 28-29 kwietnia odbywał się w Czersku Turniej Rycerski. W tym roku Turniej Rycerski na Dworze Konrada Mazowieckiego był czwartm z rzędu i nosił podtytuł „Oblężenie”.

Ponieważ pogoda zapowiadała się wzorowa, a dziewczyny (szczególnie Natalka) lubią zamki i ruiny stwierdziliśmy, że warto pokonać niespełna 40km i spędzić miło czas w miejscu, w którym jeszcze nas nie było. Mimo niedużej odległości podróż dłużyła się niemiłosiernie. Na szczęście dotarliśmy cało przed południem, a miejsce do zaparkowania samochodu znalazło się natychmiast. Pogoda faktycznie dopisała – robiło się dość ciepło. Upał stał się większy po wejściu na dziedziniec… i to jeszcze przed południem. Zakładałem, że w murach będzie chłodniej – nic bardziej mylnego! Sporo straganów z najróżniejszymi rzeczami, sporo ludzi ubranych w ciuchy z „tamtych” lat i trwające walki rycerskie powodawały, że panujący tam klimat był bardzo przyjemny. Tego nie można było powiedzieć o ciągle rosnącej temperaturze powietrza. Dziewczynki sporo czasu spędziły na rysowaniu, kolorowaniu przy jednym z namiotów. W końcu obie lubią rysować. Pogapiliśmy się trochę na gotujących się rycerzy, połaziliśmy po terenie i weszliśmy na basztę. Właściwie to tylko ja na nią wlazłem bo najmłodsze dziewczyny spanikowały i przed wejściem zaparły się jak osiołki. Cyknęliśmy parę fotek, po długich jęczeniach kupiłem dziewczynom drewniane tarcze i miecze. Niestety po tym fakcie trafiliśmy na stoisko z winami własnego wyrobu. Kasy wystarczyło na jedną flaszkę 🙁 No cóż… następnym razem… za rok… Po dwóch godzinach gorąc stał się nie do wytrzymania i zwinęliśmy się do domu.

Zapraszam do, większej niż zwykle, galerii…

Print Friendly