Karate

Natalka polubiła szkołę, polubiła też zajęcia dodatkowe. Oprócz angielskiego i plastyki zachciało się jej pogłębianie wiedzy na kółku „chcę wiedzieć więcej”. Super! tym bardziej, że to jej wybór. Mój wybór padł na aerobik – gimnastykę artystyczną.

Spotkał się z ogromnym protestem. Więc upadł. Bęc! To w końcu mój wybór a nie Natalki, która wolała karate. Po starszym, ciotecznym bracie otrzymała karategę. Wygląda naprawdę niesamowicie.

Godzinne zajęcia, dwa razy w tygodniu przypadły jej do gustu. Chętnie, i co najważniejsze, z zapałem ćwiczy. Widać jej siłę i zacięcie. Postępy widoczne są choćby w wykoniu ponad 30 brzuszków, przejścia drabinek trzymając się tylko rękami. Wyczyny Natalki obserwowałem na ostatnich zajęcich. Radzi sobie lepiej od niejednego chłopaka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.