Kolorowo, historycznie, zimno, królewsko

Początek września raczy nas doskonałą pogodą. Ciepło. Odczuwa się nawet ostatnie gorące podrygi lata. Nie trzeba nam długo się zastanawiać by sobotę spędzić aktywnie. Wybór pada na oddalony o 100km Tomaszów Mazowiecki. Blisko! Zabieramy upieczone z rana kanelbullary,  banany  i szeroko pojętą wałówkę 🙂 Zahaczamy jeszcze po M oraz A i ruszamy w drogę…

Docieramy do pierwszego punktu – Krajobrazowego rezerwatu przyrody Niebieskie źródła. Ten wodonośny kompleks położony na prawym brzegu Pilicy, charakteryzuje się dużą przepuszczalnością jurajskich skał wapiennych. To pozwala nam oglądać pulsujące mini-gejzery, będące jednymi z najciekawszych zjawisk krasowych w Europie. Wytryskająca z nich woda przybiera niebiesko-błękitno-zieloną barwę. Przechodzimy się wzdłuż wytyczonego niedługiego szlaku, podziwiamy naturę, przyrodę. Niechętnie wyglądające wcześniej słońce zaczyna wreszcie rozpychać się na niebie, przebijać przez drzewa i dodawać uroku oglądanemu przez nas krajobrazowi. Łabędzie i kaczki chętnie podpływające do ludzi, sprawiają wiele radości nie tylko najmłodszym. Tu jest naprawdę ślicznie.

Jeszcze tylko panorama (w oryginale 30300×8900 px) i krótki film:

160903-130102-2

 

Idziemy w stronę parkingu. Tam też jest wejście do tworzonego od 2000r. Skansenu rzeki Pilicy, którego pierwszym obiektem i zalążkiem był zabytkowy, drewniany młyn wodny z elementami XIX-wiecznymi. Generalnie skansen ma na celu popularyzowanie i zachowanie walorów przyrodniczych i kulturalnych rzeki Pilicy i jej dopływów. W Skansenie możemy obejrzeć kilka ekspozycji stałych i zmieniających się wystaw okresowych. Tym razem oprócz „Młynarstwa wodnego w dorzeczu Pilicy” mieliśmy okazję obejrzeć „Wojenne trofea Pilicy” i eksponaty z Pierwszej i Drugiej Wojny światowej. Na terenie znajduje się fragment fortyfikacji z 1944 roku oraz 31-tonowy schron typu Tobruk. Przyciągający uwagę i będący perełką skansenu jest wybudowany w 1896 roku budynek poczekalni kolejowej z przystanku Czarnocin.

Zgodnie z informacjami znajdującymi się na stronie Internetowej, „podstawowym założeniem Skansenu Rzeki Pilicy jest tworzenie placówki żywej, w której przyrodę i historię rzeki oraz przestrzeń kulturową, jaką ona wytworzyła, można poznać wszystkimi zmysłami”. Niestety nie jest to prawda. Praktycznie co chwilę wisiały karteczki „Prosimy nie dotykać eksponatów” oraz „Prosimy wycierać obuwie” a wszelkie eksponaty, włącznie z poczekalnią kolejową zostały odgrodzone linami. Mam znów wrażenie, że genialny pomysł na pokazanie, przedstawienie historii zamknięto w mentalności PRL’u. O ile ciekawsze byłoby obcowanie ze wspomnianą wcześniej przestrzenią kulturową, o ile bardziej wartościowa stałaby się wystawa gdyby faktycznie była „żywa” – jak zostało to wspomniane na stronie Tomaszowskiej Okrąglicy. W skansenie praktycznie nie ma miejsca na uaktywnienie wszystkich zmysłów, a wszechobecne karteczki z zakazami słabo komponują się z eksponatami i ekspozycją.

 

Następny punkt naszej wycieczki oddalony był o 15 kilometrów od Skansenu. Oto Groty Nadgórzyckie. Powstały w wyniku eksploatacji piasku, niezbędnego do produkcji szkła. Piaskowiec cenomański, znajdujący się na tym terenie pochodzi z epoki kredy. 160 metrowa trasa turystyczna, której przejście zajmuje około 20 minut jest naprawdę wyśmienicie przygotowana i dobrze podświetlona. Podczas podziemnego spaceru w temperaturze 13-14 ºC, przewodniczka przekazuje naprawdę dużo ciekawych informacji, przytaczając przy okazji kilka legend związanych z grotami nagórzyckimi. Wiedzieliście, że na tym terenie grasował zbój Madej. Zastanawiam się czy to ten sam co w świętokrzyskiem. 😉 A może to brat bliźniak z rodziny Madejów?

 

Tu dowiadujemy się o jeszcze jednej atrakcji oddalonej zaledwie o 15 kilometrów stąd. Kawałek za Spałą znajduje się Inowłódz. A w nim zamek Kazimierza Wielkiego. To obronna, gotycka warownia wzniesiona w połowie XIV wieku. Strzegła komory celnej i przeprawy na rzece. Pomimo fosy i dwóch wież obronnych, zamek podczas potopu szwedzkiego został zdobyty i nieodwracalnie zniszczony. Od 2008 roku prowadzono prace koserwacyjne i utrwalające ruiny zamku. Jednocześnie odnowiono i zaadaptowano część pomieszczeń do współczesnego funkcjonowania oraz wykonano rekonstrukcję części elementów dawnej struktury. Muszę powiedzieć, że zamek wygląda świetnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.