Oto niewielka miejscowość położona na lekko sfalowanym terenie wypiętrzenia Mszczonowskiego. Urzekająca malowniczością i krajobrazem nie prosiła się długo o nasz przyjazd. Położona zaledwie 30 km od granic Warszawy, tym bardziej była łakomym kąskiem w słoneczną sobotę. Zapakowaliśmy plecaki. Aparat, kanapki, kabanosy, ogórki, pomidorki, wodę i dobre samopoczucie. Tylko tyle nam trzeba było. A nie… jeszcze 30 minut na dojazd.

Radziejowice. W XV wieku zbudowano tu reprezentacyjną siedzibę właścicieli dóbr Radziejowskich, gdzie często bywali Zygmunt III Waza, Władysław IV i Jan III Sobieski. Po śmierci Prymasa Michała Radziejowskiego, który przebudował dawne oficyny na pałac, przeszedł on w posiadanie Prażmowskich. Następnie Ossolińskich i od 1782 r. Krasińskich. Na przełomie XVIII i XIX wieku Kazimierz Krasiński nadał pałacowi klasycystyczną formę, której architektem był Jakub Kubicki. Później, oficer wojsk Księstwa Warszawskiego – Wawrzyniec Krasiński zlecił wzniesienie neogotyckiego, romantycznego zameczku oraz murowanego kościoła. Poza tym, wokół pałacu i tych budowli założony został park krajobrazowy. Naprawdę uroczy! Bywali tu literaci i dziennikarze, m.in. Juliusz Kossak, Henryk Sienkiewicz, Lucjan Rydel, Jarosław Iwaszkiewicz i mieszkający w pobliskiej Kuklówce Józef Chełmoński. Od roku 1965 pałac zaczął pełnić funkcję domu pracy twórczej dla twórców kultury. Obecnie pałac jest najważniejszym ośrodkiem kulturalnym regionu. Odbywają się tu liczne koncerty, wystawy, spektakle teatralne, warsztaty i plenery. Pałac w Radziejowicach jest jedynym i unikatowym ośrodkiem w całej Polsce, który stwarza warunki do rozwoju i promocji kultury we wszystkich jej dziedzinach. Co roku, w pierwszym tygodniu lipca, odbywa się tu niekomercyjny (a więc wolny od opłat) Letni Festiwal im. Jerzego Waldorffa.

1902r. Autoportret
1902r. Autoportret

Po przyjeździe i zaparkowaniu samochodu, pierwsze kroki skierowaliśmy właśnie do pałacu. Tu za 31 zł, cała nasza pięcioosobowa ferajna mogła zwiedzić pałac i delektować się dziełami Chełmońskiego (1849-1914). Przez otrzymaną, wyglądającą jak pilot TV, słuchawkę mogliśmy zapoznać się z czytanymi przez Artura Żmijewskiego tekstami i opowiadaniami dotyczącymi poszczególnych dzieł kochającego i wypatrującego naturę mistyka, jakim był właśnie Józef Chełmoński. Artysta był szczególnie związany z Radziejowicami. Latem 1888 roku, po powrocie z Paryża Józef Chełmoński zakupił w sąsiadującej z Radziejowicami Kuklówce skromny dworek z kawałkiem ziemi uprawnej i spędził tu ostatnie dwadzieścia pięć lat swojego życia.

Na obrazy Chełmońskiego mógłbym wpatrywać się chyba godzinami, tym bardziej, że doskonale przygotowane opowiadania dodawały wyjątkowości. Niestety czas gonił i trzeba było dość sprawnie zwiedzić pałac. Tu, poza salami muzealnymi i galerią wystaw czasowych mieszczą się apartamenty gościnne.

150606-105257

W tej części pięknego, olbrzymiego i doskonale zadbanego ogrodu z jeziorkiem znajduje się Pałac i zameczek. Po drugiej stronie ulicy usytuowana jest Willa Szwajcarska. Została wybudowana w latach 60-tych XX wieku, na miejscu nieistniejącego renesansowego pałacu. Obecnie znajdują się tu m.in. pokoje gościnne. Oprócz tego, znajduje się tu XIX-wieczna murowana kuźnia, oddany do użytku w 2007 roku Nowy Dom Sztuki oraz charakterystyczny, klasycystyczny dwór. Mieści się w nim 12 pokoi hotelowych i nieduży salonik z fortepianem.

150606-115916

Z tyłu kompleksu znajduje się teren piknikowy z altanami, stołami, miejscami grillowymi i mnóstwem zieleni, na której rozłożyliśmy swój koc. Nasyceni sztuką, zabraliśmy się wreszcie za przygotowany w domu prowiant. Uczta duchowa to jedno, a pusty żołądek to drugie 🙂 Wokół soczysta zieleń, dywany białych kwiatuszków, woda, mostki i śpiew ptaków i nadstawiające się do głaskania piękne konie. Rechoczące żaby, przechodzące i przepływające rodziny kaczuszek, duża, wyrzeźbiona Arka Noego oraz brama do Teatru sprawiały, że miało się ochotę czerpać garściami ten miks doznań. Burza kolorów, zapachy, piękne słońce i natura. Czego trzeba więcej?

Zraszaczy! Dziewczyny miały naprawdę niezły ubaw podczas przebiegania pod, nad i przez dodającą uroku i wzmacniającą smak nadchodzącego lata, ruchomą „fontannę” ogrodową.

150606-193922

Print Friendly