Nastało lato! Wiem, wiem… jest wiosna ale dzisiejsza temperatura pozwoliła poczuć woń wakacji. Dziewczyny zabrały się na na ogródek; ubrane w krótkie rękawy i krótkie spodenki. Nawet teraz – o 18:30 jest naprawdę przyjemnie.

Ciapka (nasz królik) miała okazję wrócić na większą przestrzeń i poskakać parę godzin na trawce. Chociaż preferował cień. Ja zabrałem się za testowanie i przygotowanie na szybko panoramy 360. A jakieś pomysły na przyszłość czają się w głowie. Niestety córcie znalazły się w kadrze i powstał tu i ówdzie „duszek”. Dziewczyny poskakały paręnaście minut na trampolinie a później poszukiwały ślimaków. Plaga jakaś czy co? Zebrały ich chyba siedem. Nawet nadały imiona: Omlet, Oslo, Bekon, Kotlet, Góra, Mazak, Ziemniok. Dziwnym trafem większość imion nawiązywała do jedzenia.

W pewnym momencie krzyk! Dziewczyny były chyba słyszalne w promieniu 100m.

  • Omlet uciekł!
  • Co tam?
  • Ślimak nam uciekł?
  • No to nieźle… ślimak – myk, myk i dał nogę.

Niestety jak na razie nie mogłem zlokalizować wtyczki zawijającej i wyświetlającej przygotowane zdjęcie w 360º. Jak tylko mi się uda… zaktualizuję wpis. Na razie zostawiam tu zdjęcie i link do pliku SWF, który możecie pobrać i zobaczyć go lokalnie w swoim komputerze.

PANOTEST

 

Dwa dni wcześniej, korzystając z podobnej pogody przytrafiło się nam (dziewczynom) skakanie przez gumę, rysowanie i malowanie, pozimowe zapoznawanie się królika z psem oraz cudowny odpoczynek… choć Natalka kończyła właśnie swoje przeziębienie.

 

Print Friendly