Nie jestem wielkim kibicem sportowym, piłkarskim. Ale zachciało mi się obejrzeć dobry mecz. Z braku laku padło na spotkanie eliminacji Mistrzostw Świata 2014, które odbyło się 7 czerwca 2013.

Kupiłem cienkie piwko oraz chipsy (pol. czipsy) i wraz z Majką zasiedliśmy do oglądania. W tym czasie niestety zaczynało się również Top Trendy na Polsacie. Dlaczego „niestety”? Bo wybór był trudny: Mecz czy Top Trendy. Padło na Mecz. Jak się później okazało – był to kiepski wybór. Hymny, upuszczający swoją energię jednokomórkowcy z racami i gwizdek sędziego. Jacy kibice taki mecz. Poziom żenujący. Kibicowanie przed telewizorem odbywało się więc raczej w ciszy z trzech powodów:

  1. Asia oglądała w drugim pokoju Top Trendy.
  2. Oraz Asia oglądała w drugim pokoju Top Trendy.
  3. Musiałbym przeklinać.

Mamy 1:0. Chwilę później 1:1. Limit bramek wyczerpany. Nie ma co spodziewać się innego wyniku. Druga połowa. Co jakiś czas na boisku pojawiali się Krzyżowcy – jakoś tak kojarzyli mi się „sanitariusze” 😀

Dobrze, że piję cienkie piwko. Cienki mecz – cienkie piwko. Coraz częściej przełączam na Top Trendy. Cyk – cyk, cyk – cyk. Komentatorzy nerwowo dyskutują: „może nam nie starczyć czasu”. Wdaję się w dyskusję z telewizorem. Nadal trzymając się oczywiście nienerwowo. Dobrze, że mocniejszego trunku nie piję. Byłaby awantura. Jak nic! W odpowiedzi rzucam: „No jasne, bo Polakom zawsze za mało jest 90 minut”. Majka nie śmieje się z mojego kiepskiego żartu bo mecz tak bardzo ją wciągnął, że usnęła na dywanie wypinając się na spotkanie 😀

Pozostały wreszcie tylko cztery minuty spotkania. Doliczony czas przeznaczony na spektakularną agonię :). Mówię sobie: „Wytrzymam, a po wszystkim wezmę po prostu walerianę”. Wytrzymałem i bez stresu przełączyłem na końcówkę Top Trendy. Stwierdziłem, że nie lubię amatorskiego kopania. Myślę, że dużo bardziej przemyślane i przynoszące lepszy rezultat byłoby kopanie ziemniaków.

Mówiono: „to tylko Mołdawia – damy radę”. Któryś z dziennikarzy dobrze to skomentował. Było to jakoś tak: „Mołdawianie mówią to samo – dobrze, że to tylko Polska”. Miał rację. Dorzuciłem swoje ostatnie zdanie w dyskusji z telewizorem. To właściwie cytat, który kiedyś obił mi się o uszy: „wreszcie Mołdawia trafiła na równych sobie”. Cytat dotyczył oczywiście drużyny innego kraju. Jak widać takich „słabeuszy” jest sporo. Dzięki naszym mogą wreszcie pograć 😀

Majeczka śpiąca powędrowała do łóżka. Asia zasnęła, a ja z „odnalezioną” Natalką zabraliśmy się z teleskopem na Saturna. Jak miło, że się wypogodziło. Saturna zobaczycie w innym wpisie. Nie będę robił zamieszania. W końcu to nie piłka nożna 😀

 

Print Friendly, PDF & Email