Czekając na masakrycznym lotnisku – Modlin, na opóźniony start samolotu do Szwecji, zabrałem się za pisanie. Co mogę powiedzieć o lotnisku:

Wygląda nieźle. I to tyle pozytywów.

Brak klimatyzacji przez co wszyscy się gotują. Ponieważ wszyscy się gotują – to w samym terminalu jest tyle much ile na polu, na którym pasą się krowy. MASAKRA. Mało miejsc do siedzenia. Brak sklepów, sklepików. Przed terminalem stoi buda na kółkach. Wygląda na taką jaką można spotkać na jarmarkach.

Co z wylotem. Ano Wizzair (jako tanie latanie) ma opóźnienie. Mieliśmy wystartować o 19:25. Ponieważ linia lotnicza obskakuje jednym samolotem wiele krajów – to opóźnienie zrobione z rana, spowodowało, że lot będziemy mieli o 23:00. Kicha i tyle.

Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że takie cuda mogą się zdażyć. Jednak ze względu na cenę i tak wybraliśmy Modlin. Czekamy i tyle.

Print Friendly