Na miejscu byliśmy ok. 10:00. Gdy Nati z kolegami szykowali piknik, rozkładali „bambetle”, ja zabrałem się za fotografowanie a Asia razem młodszą córcią wybrały się na krótki sentymentalny spacer. Niebo pokrywały ciemne chmury a zimny wiatr przenikał do kości mimo ciepłych ubrań.

Natalia tym razem została przydzielona do Ochotniczej Legii Kobiet i trzeba przyznać, że w tym wydaniu wygląda jeszcze lepiej niż jako Sanitariuszka  Zanim jednak rozpoczął się mini piknik przeszliśmy do kościoła na mszę. Po niej parada z orkiestrą wojskową, a na placu podziękowania, czytanie listów itd. Długo… My nie musieliśmy stać „nieruchomo”, bo jak zawsze pilnowaliśmy obozu i robiliśmy zdjęcia, które można oglądać na stronie Grupy Historyczno – Edukacyjnej „Szare Szeregi”.

Print Friendly, PDF & Email