21 lipca 2012. Pogoda piękna. Ponieważ mieliśmy wyjątkowych gości ze Słupska, zebraliśmy się i pojechaliśmy do Żelazowej Woli. W planach była Arkadia i Nieborów (jako, że są niedaleko). Oj, zmieniło się w Żelazowej Woli od października 2003, kiedy robiliśmy podobną objazdówkę. Zmieniło się na korzyść.

Alejki wyładniały, domek Chopina także. Wprowadzono elektronicznego przewodniika. Byliśmy zachwyceni. Wszystkie dziewczyny również… (całe 5 sztuk). Byłem rodzynkiem w tym towarzystwie. Nawet elektroniczny przewodnik był najczęściej rodzaju żeńskiego.

Arkadia i Nieborów niczym nowym nie zachwyciły. A szkoda, bo tereny ogromne i mogłyby być dużo bardziej atrakcyjne. Od 2003 roku nic się nie zmieniło. Tak jakby czas się zatrzymał. Szkoda. Ale połaziliśmy trochę i tam. Zdjęć multum, więc jak zwykle po powrocie trzeba było je przejrzeć i wyrzucić sporą część.

Wiecie, że w pałacu i parku w Nieborowie i w Arkadii realizowano część zdjęć do Akademii Pana Kleksa?

Tak czy siak, dzień minął bardzo miło, słonecznie i w dobrym humorze. A najważniejsze, że z dala od smrodu dużego miasta.

Print Friendly