Jeszcze cieplutki przepis na smaczne jedzonko 🙂 Oto drobny eksperyment z gotowanych ziemniaków i mięsa mielonego.

Stwierdziliśmy, że dziś nie chcemy niczego smażonego. Zatem ugotowaliśmy ziemniaki, ja zakupiłem mielone mięso z łopatki, a pozostałe składniki pięknie wyglądały do nas z oświetlonej LED’ami lodówki. Tylko przyprawy pochowały się po szafkach 🙂

Składniki:

  • 400g ugotowanych ziemniaków
  • 400g mielonej zmielonej łopatki wieprzowej lub cielęciny
  • 2 jaja
  • 100g startego parmezanu
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • olej

Ugotowane ziemniaki należy dobrze utłuc i równie dobrze wymieszać z mięsem mielonym. Naszą mieszaninę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Teraz dodajemy pół łyżeczki gałki muszkatołowej, parmezan i dwa jaja. Mieszamy, mieszamy, mieszamy. A gdyby okazało się, że zawartość miski jest zbyt rzadka, można wspomóc się odrobiną bułki tartej. Należy mieć jednak na uwadze, że mieszanina nie może być zbyt ścisła.

Formujemy kotlety o centymetrowej grubości i średnicy nie większej niż 8 cm. Układamy na wysmarowanej olejem blasze i górę lekko nacinamy nożem. Na koniec, nasze kotlety, należy jeszcze posmarować od góry olejem.

Wsuwamy blachę do nagrzanego piekarnika i pieczemy, korzystając z termoobiegu, w temperaturze 190°C przez 30-40 minut.

Ponieważ jest to danie „dwa w jednym”, tak naprawdę podanie pulpetów ogranicza się do ewentualnego polania ich sosem pieczeniowym, dołożenia sałaty lub ogórka kiszonego bądź konserwowego. Danie jest na tyle syte by można traktować je jako proste danie główne.

Istotnym jest fakt użycia niewielkiej ilości oleju, co było dla nas bardzo ważne. Wystarczyły bowiem 2-3 łyżki tłuszczu. Ponieważ potrawa nie była smażona, to pulpety nie ociekały ogromną ilością oleju. A mieszanina mięsa i gotowanych ziemniaków sprawiła, że były delikatne i puszyste.

Smacznego!

Print Friendly, PDF & Email