Spodobała mi się Kasia Jaglana. Aj! przepraszam – kasza jaglana. Tym razem zapraszam po placuszki z tej wyjątkowej kaszy. Pomysł i wykonanie Asi. Mój wkład w to danie polegał na pożarciu go. Dziewczynki jakoś nie miały ochoty 🙁

Składniki na 4 porcje:

  • ¾ szklanki kaszy jaglanej
  • 1 mała cebula dymka
  • małe jajko
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka sezamu
  • ½ łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka oliwy
  • szczypta kurkumy
  • sól i pieprz do smaku

Dwukrotnie płuczemy kaszę w zimnej wodzie i raz wrzątkiem by pozbyć się goryczki. Wsypać kasztę do garnka i zalać wrzątkiem o objętości dwukrotnie większej niż kasza. Gotujemy ok 15 min. na wolnym ogniu. Po zdjęciu z ognia owijamy garnek ręcznikiem na ok. 15-20 minut.

Albo po prostu wykorzystujemy torebkę kaszy i gotujemy według instrukcji na pudełku 🙂

Kolejnym krokiem będzie wystudzenie kaszy. Posiekaną drobną cebulkę musimy teraz zeszklić na 2 łyżkach oliwy i dodać ją do kaszy. Mieszamy, mieszamy i dodajemy jajko oraz pozostałe składniki: mąkę, sezam i natkę pietruszki. Znowu dokładnie mieszamy i formujemy małe kotleciki. Smażymy na złoty kolor. A co tam… na bogato 😀

Otrzymujemy pyszne  i energetyczne żarcie. Polecam. Wartość energetyczna 1 porcji: 181,7 kcal, białko: 6,2 g, tłuszcze: 6,2 g, węglowodany: 26,6 g, błonnik pokarmowy: 1,7 g.

Smacznego!

Print Friendly