Wczoraj przyjechali do nas znajomi. Mój kolega z liceum i pierwszych studiów wraz z żoną i synkiem. Umówiliśmy się jakiś czas temu na robienie knedli. Ja zabierałem się za ich robienie dwa razy. I dwa razy nie wyszły tak jak trzeba. W ogóle nie wyszły 🙂

Artur pochwalił się, że robi świetne knedle a Beata potwierdziła ten fakt. Miałem nadzieję, że nie są to przechwałki 😉 a knedle faktycznie będą tak dobre jak z dziecinnych moich lat… kiedy robiła je moja babcia. Smak niezapomniany.

Zabraliśmy się więc do pracy. Dziewczyny wygoniliśmy z kuchni – bo dobry kucharz ma płeć męską :D. Ja raczej przyglądałem się działaniom w kuchni bo przepis nie mój.

Około dwa kilogramy ziewmniaków zostały obrane i ugotowane. Przeciśniete przez wyciskarkę. Chociaż może powinienem napisać: Wyciśnięte przez przeciskarkę. Hmm. Nie ważne. Zostały dobrze stłamszone i lekko przysypane mąką ziemniaczaną. Wystawiliśmy je na balkon aby drochę się ostudziły.

W tzw. międzyczasie przygotowaliśmy śliwki – węgierki, ściskając je i wydłubując z nich pestki. Nawet nie wiem ile ich było. Finalnie wyszło nam prawie 70 knedli.

20 minut później dosypaliśmy 1/3 mąki szymanowskiej – ok. 670g. Czyli ziemniaki stanowiły 2/3 całości. Tak jakoś mniej-więcej. Wbiliśmy 2 jajka (dzięki Artur za przypomnienie). Szybko wyrobiliśmy ciasto aby odklejało się od miski.

Na posypanym mąką blacie kuchennym rolowaliśmy kawałki ciasta, tworząc walec o średnicy około 2-3 cm. Ciachaliśmy na odcinki ok. dziesięciocentymetrowe. Po rozklepaniu kawałka wpakowaliśmy obsypaną cukrem śliwkę i zaklejaliśmy tworząc prześliczną kulkę.

Należy spieszyć się z tworzeniem knedli bo ciasto traci swoje właściwości plastyczne. Praktycznie na bieżąco wrzucaliśmy nasze knedle do wrzącej, osolonej wody. Po wypłynięciu gotowały się jeszcze 3 minuty. Raczej nie dłużej bo gotowe knedle przestają już być tak pyszne. Tu z pomocą przyszły nasze żony. Przygotowanie polewki i wyciągnięcie knedli należało do nich 🙂

Podajemy je albo polane bułką tartą z masłem albo ze śmietaną zmieszaną z cukrem.

Artur, dzięki za przepis i naukę. Knedle były faktycznie przepyszne i miały smak z mojego dziciństwa. Tego szukałem. Na to czekałem. Następnym razem zapraszam na leniwe różnego rodzaju.

Smacznego!

Oto czego potrzebujemy:

  • ziemniaki – 2kg
  • mąka pszenna – 670g
  • mąka ziemniaczana – do obsypania
  • 2 jajka
  • śliwki węgierki – ok 70 szt.
  • sól, cukier, masło, bułka tarta, śmietana

Print Friendly