Jak to możliwe, że do tej pory nie dotarliśmy w to miejsce? Przecież do Skansenu w Siercu jest zaledwie półtorej godzinki samochodem. Tak czy inaczej – zabraliśmy się w autko z kolegami Mai i w szóstkę ruszyliśmy na podbój nowych terenów.
Na miejscu szok. Kolejka do kas niczym podczas najlepszych promocji w Mediamarkt, Biedronce czy jakimś innym Lidlu. Ustawiamy się grzecznie. Szwędam się to tu, to tam – bo ile można oglądać plecy innych. Ale dzięki temu udało mi się wyczaić jeszcze jedną kasę, o której chyba niewiele osób wiedziało. Korzystamy z „przywileju” i właściwie od razu dostajemy się za „wrota” Skansenu.
Ale chwila… po drodze dzieciarnia musiała koniecznie kupić watę cukrową. Skansen rządzi się swoimi regułami. Na teren przecież nie można wejść bez lepiących się łapek i umorusanych twarzy 😀

Jak poprawnie wystrugać kołek na wampiry…

Skansen ma już parę ładnych lat. Początek istnienia datuje się na 1975 rok. Wówczas to był tylko Park Etnograficzny z funkcjonującym oddziałem Muzeum Etnograficznego. W 1987 roku zespolono obie placówki i przemianowano na Muzeum Wsi Mazowieckiej w Siepcu.
Rozpoczęło się translokowanie budynków i układu przestrzennego ze wszystkimi możliwymi elementami związanymi bezpośrednio z rejonami, z których pochodziły (pochodzą) konkretne zagrody, czy też elementy małej architektury. A trzeba przyznać – postarano się nawet o najdrobniejsze szczegóły związane także z kompleksowym wyposażeniem chat.

…i już się w głowie kręci 🙂
A kuku

W Muzeum znajduje się również kilka samodzielnych zespołów architektonicznych, które doskonale uzupełniają odtworzoną wieś rzędową. Znajdziemy tu zespół karczemny z karczmą z Sochocina – jedynym tego typu obiektem zachowanym na obszarze Mazowsza północno-zachodniego, kuźnią z Żuromina i chałupą z Drwał. Dalej jest zespół dworski wraz z parkiem krajobrazowym, oraz zrekonstruowanym budynkiem dworu, z pięknymi wnętrzami, przygotowanymi z ogromną dbałością o szczegóły i zgodność historyczną. W skład zespołu dworskiego wchodzi również oryginalna siedemnastowieczna kaplica z miejscowości Dębsk. Wrażenie robi także kościół z dzwonnicą. To osiemnastowieczna świątynia przeniesiona z miejscowości Drążdżewo położonej niedaleko Przasnysza.

Będzie miodek.


W latach 2004 – 2011 roku na terenie ekspozycji muzealnej wybudowano i odtworzono więc między innymi 11 budynków gospodarczych. Przygotowano sale ekspozycyjne, w których znalazły się rzeźby ludowe, transport dworski oraz wnętrza dworskie z końca XIX i początku XX wieku.

Zagramy w szachy?
Mniam, mniam, mniam
Miejsce na wybieg.

Jest co zwiedzać! Jest gdzie łazić! Jest gdzie biegać. To po łące, to pomiędzy budynkami. Radocha po pachy. Zwierzęta, miód, Chleb, karczma i wiejska wyżerka by naładować baterie na dalsze szaleństwa. Niby ludzi sporo, ale wiejski klimat, drzewa, pszczoły, zwierzęta dały mnóstwo radochy i pozwoliły odsapnąć od miejskiego zgiełku.

W świecie Muminków
Wydziergać ci sweterek?
Nie podam „łapki” … bo mam złamaną
Od przedszkola do Opola…
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.