Zgodnie z zapowiedzią zapraszam po przepis na niesamowicie pyszne śledzie. Korzenne przyprawy nadają rybie smak, który odpowiada mi na tyle, że inne sposoby przygotowania śledzi w oleju mogą nie istnieć. Mogą się schować 🙂

Oto co potrzebujemy aby przygotować zaprawę korzenną:

  • ziarno kolendry
  • goździki
  • pieprz kolorowy
  • ziele angielskie
  • cynamon
  • gałka muszkatołowa

Wszytkiego po trochu wrzucamy do moździerza i ucieramy na proszek. Wygodniej jest oczywiście korzystać z ręcznego, sporej wielkości młynka do pieprzu. Jakie proporcje? Zgodnie z informacją od brata Asi… proporcje wyczuwamy nosem. Tak też i ja czyniłem. Najmniej wykorzystałem ziela angielskiego i gałki muszkatołowej. Najwięcej goździków, i pieprzu kolorowego. Można przygotować sobie więcej takiej zaprawy i zamknąć w słoiczku na przyszłość.

Tak przygotowaną mieszanką oprószamy pokrojone i opłukane matiasy. Zamykamy i marynujemy jakieś 24 godziny. Następnego dnia pozostaje nam dodać pokrojoną w kostkę cebulę i olej.

Przygotowujemy pierzynkę. Potrzebujemy:

  • drobno posiekaną cebulę
  • utarty ser żółty
  • posiekane jajko na twardo
  • majonez

Składniki mieszamy przyprawiając do smaku odrobiną pieprzu i soli (jeśli zajdzie taka potrzeba).

Przekładamy do salaterki/miseczki nasze śledzie. Staramy się aby przenieść jak najmniej oleju. Przykrywamy pierzynką i, jeśli chcemy, obsypujemy startym serem i/lub odrobiną posiekanego jajka na twardo. Ja skorzystałem tylko z drobno tartego sera.

Jeśli będzie Wam odpowiadać korzenny smak i zapach, i jeśli uda się Wam przygotować dobrze pachnącą zaprawę, to zapewniam – będziecie zajadać się tak przygotowanymi śledziami nie tylko w święta.

Smacznego!

Print Friendly