Bałtów przyciąga ludzi. Dzieci. Duże dinozaury w Juraparku. Park rozrywki. Spływy Kamienną. Zwierzyniec. Kraina koni. Kino 5D. A w sierpniu 2011 roku otworzono prehistoryczne oceanarium. To naprawdę jest olbrzymi teren.

W 2010 roku byliśmy chyba drugi raz w tym miejscu. Wspólnie z koleżanką Natalki z przedszkola i jej rodzicami (którzy tydzień spędzili z nami w górach) i tak nie zwiedziliśmy wszystkiego. Jurapark, konie,  małe muzeum. Dotarliśmy do mini zoo. Generalnie wszystko fajnie gdyby nie fakt, że kucyki znajdowały się w zagrodzie z taśmą elektryczną. A tę taśmę bez problemu mogło dotkąć dziecko! Była na wyciągnięcie ręki. Nie mam pojęcia kto wpadł na tak genialny pomysł? Ciekawe kto dał pozwolenie na tak przygotowaną atrakcję? Wiele nie brakowało by Natalka dotknęła tej taśmy. Dosłownie chwila nieuwagi. Nie podobało mi się także przetrzymywanie wilków na małym, słabo przygotowanym terenie.

Tak czy siak będę chciał tam wrócić choćby ze względu na chęć zwiedzenia oceanarium i przejażdżkę wśród zwierząt na olbrzymim wybiegu (safari). Tylko oczy trzeba mieć wokół głowy. A przy okazji… gdyby okazało się, że kucyki są w ten sam sposób ogrodzone… chętnie zrobię awanturę.

Print Friendly, PDF & Email