Dotarliśmy do Jaskini Raj. Niestety obowiązuje tam zakaz fotografowania. Szkoda. Jednak, ze względu na niekorzystny wpływ światła i ciepła na nacieki skalne, jest to zrozumiałe.

Ponieważ w jaskini panuje temperatura 8-10 °C trzeba było się trochę ubrać. Ale w porównianiu z komorą kriogeniczną – miałem tam lato 😀 Po przejściu około 150m w 40 minut wypuszczono nas na zewnątrz. Myślę jednak, że nie groziłaby nam tam śmierć ze względu na „pola ryżowe”, „makaroniki”, „kalafiory” i inne tego typu smakowitości.

Skierowaliśmy się do Osady Słowiańskiej. Przebrani ludzie o dużej wiedzy na temat Słowian i ich kultury wprowadzili nas w ówczesny świat. Dla Mai najciekawszym okazał się jednak robaczek na pniu, który niestety został przygnieciony przez jej paluszek 🙁 Wiedźma opowiedziała nam o ziołach, leczeniu i różnych rytuałach. Jeden z ówczesnych chłopów o narzędziach, wytwarzaniu produktów i codziennym życiu. Drugi natomiast wprowadził nas do pawilonu z osprzętem wojennym. Potem przyszedł czas na strzelanie z łuku. Na koniec, dzieciom, została wymierzona surowa kara za całokształt 😀

Print Friendly, PDF & Email