Wczorajszy pomysł z muzeum zrealizowaliśmy dziś w Starachowicach. Mimo, że do Świerkowego Wzgórza przyjeżdżamy od paru lat, to ten kierunek był nam obcy.

Po ogromnym, pysznym śniadaniu zaczęliśmy zbierać się do drogi. Tylko Majce było mało jedzenia więc dostała jeszcze mleko do picia. Wejścia do Muzeum Przyrody i Techniki, zgodnie ze stroną internetową, były co godzinę. Wybraliśmy 12:00. Droga zajęła nam tylko nieco ponad 20 minut a samo zwiedzanie prawie 140 minut. Teren Ekomuzeum jest naprawdę ogromny – prawie 8 hektarów. Całość stanowi ogromny zakład wielkopiecowy z 1841 roku. „Najcenniejszym obiektem na terenie Muzeum jest pochodzący z 1899 r. Wielki Piec z zachowanym kompletnym ciągiem technologicznym torowisk kolejowych, wieży gichtowej dostarczającej materiały wsadowe niezbędne do wytopu surówki. Podziw może budzić pajęczyna urządzeń filtrujących i nadmuchowych szczelnie opasujących Wielki Piec, nagrzewnice COWPERA i halę lejniczą.” Poza tymi elementami mogliśmy podziwiać samochody produkowane w Starachowicach. Był to m.in. Samochód wyprodukowany specjalnie na pierwszą wizytę Jana Pawła II w Polsce oraz jeden ze Starów 226, który w 1988 roku brał udział w rajdzie Paryż-Dakar. Nieomieszkałem wgramolić się do tej czterotonowej maszyny o pojemności 6842cm³. Dziewczynki także były wniebowzięte. Kolejnym punktem zwiedzania były różne ciuchcie i wagoniki do których oczywiście staraliśmy się włazić. Wspólnie z dziewczynkami nawet udało nam się przepchać mały wagonik. Ale do strongmena jeszcze mi daleko 🙂 Ostatnim punktem naszego zwiedzania był duży pawilon z przepiękną wystawą paleontologiczną. Pięknie oświetlone skały, tropy kręgowców i dinozaurów oraz sylwetki tych zwierząt, w połączeniu z dźwiękiem i ruchomym obrazem zrobiły na nas ogromne wrażenie.

Print Friendly