Toskania 2016 – cz.3 Piano Rosso

No i jesteśmy. Jeszcze tylko wjazd drogą na górę. Najpierw asfaltową, potem szutrową. Coś mi się zdaje, że autku dostanie się trochę po podwoziu. No cóż! Już od samego początku widać, że szkody i straty w tym roku mogą być większe. Nie ma co się przejmować 🙂 Zatrzymujemy się, rozpakowujemy. Właściciele Piano Rosso (nazwę można […]

Read more
Cykady, figi i zupa z chleba

Kolejny sielankowy dzień. Dużą jego część spędzamy we czwórkę bo reszta brygady też się gdzieś rozpierzchła. Wybieramy się zatem na przejażdżkę i spacer z zamiarem znalezienia najwyższego punktu, z którego będziemy w stanie sfotografować „naszą” posiadłość. Jednak w gąszczu drzewek oliwnych, mnóstwa podobnych domów – ta sztuka nam się nie udała. No cóż. Trzeba to […]

Read more
Urodzinki i najlepszy ubaw dużych dzieci

Dzień miał być owiany tajemnicą. Niespodzianka miała objawić się po południu. Oczywiście do tej pory wszyscy mieli trzymać język za zębami. Tylko Majka nie dała rady. „Wszystkiego najlepszego mamo”. Urodzinki mojej żony w Toskanii, nad basenem… ho ho… niezła jazda. Tego dnia nigdzie się z miejsca nie ruszaliśmy. W międzyczasie dzieci zażyczyły sobie trochę naleśników. Trochę […]

Read more
Woda, przyroda i wielkie projekty

Tuż po przyjeździe… tego samego dnia dzieci stwierdziły, że koniecznie muszą iść się popluskać w basenie. Co tam rozpakowanie samochodu. To przecież nie należy do najmłodszych. Słusznie… bo basen niczego sobie. Przydział do sypialni odbył się w miarę sprawnie i należało tylko ogarnąć wypakowane ciuchy, no i mokre dzieci.

Read more