Pooooobudka! Zobaczcie jaki mamy widok! Wow! Wszyscy zaczęliśmy krzyczeć przyklejając nosy do szyby. Otwieramy balkony i z uśmiechem witamy nowy, piękny dzień w Faak am See. Naszym oczom ukazują się niezwykłe góry spowite odrobiną chmurek. Naprawdę jest pięknie. Dopakowujemy nasze podręczne bagaże i część z nich znosimy do samochodu. Idziemy na krótki spacer w stronę jeziora Faaker. Karyntia wita nas ciepło, pogodnie. Aż się chce! Co? Odpowiedź jest prosta: wszystko!

Faaker see to najbardziej południowe ze wszystkich jezior Karyntii. Przyciąga swoim turkusowym kolorem i wysoką temperaturą wody sięgającą nawet 27°C. Karyntia chyba przyciągnie nas kiedyś na dłużej 🙂

Cisza, spokój, krótki spacer i wyjazd w stronę Włoch. Granicę Austriacko-Włoską osiągamy po 20 minutach. Do Palmanovy pozostało nam niespełna 140 kilometrów 🙂 Półtorej godziny później, będąc na miejscu włączam swój testowy tryb mówienia po włosku. Chyba idzie nieźle, bo po chwili mam informację jak parkować, a od bardzo przyjaznego starszego kierowcy udaje mi się wydębić zegar parkingowy. Ooooo… wiara w moje możliwości właśnie stała się ogromna!

Idziemy na wyłożony istryjskim kamieniem Piazza Grande, czyli heksagonalny plac o powierzchni 30000 m² w centrum miasta, z którego wychodzą gwieździście ulice o jednakowej szerokości 14m. Trzy z nich prowadzą do bram miasta: Borgo Udine, Cividale i Aquileia, a pozostałe do wejść na mury obronne. Najważniejszą budowlą placu (obok ratusza) jest wzniesiona w 1636 roku Katedra. Kościół zawiera zmumifikowane ciało św. Justyny, męczennicy z Padwy – patronki właśnie tego miasta założonego w dniu jej święta 7.X.1593r. oraz śliczną figurkę średniowiecznej Madonny i renesansowy wystrój.

palmanova

Palmanova została zbudowana na planie gwiazdy jako miasto idealne przez Vincezo Scamozziego – weneckiego architekta, któremu wymarzyło się “zasiedlenie” miasto wybranymi przez siebie ludźmi. Mieli to być rzemieślnicy i kupcy. Jednak plan sprowadzenia do Palmanova bogatych mieszkańców Wenecji nie powiódł się. Trafili tutaj dość przypadkowi ludzi, a często nawet byli to ludzie z marginesu społecznego i przestępcy. Miasto idealne od samego początku borykało się z problemami. Było zaprojektowane na 8 tys. mieszkańców i z uwagi na mury obronne nie mogło się rozwijać. W takiej formie, w jakiej zostało zbudowane w XVI w., przetrwało do dziś. Nic się tu nie zmieniło.
Dziś Palmanovę zamieszkuje ok. 5400 osób. Mimo historycznego znaczenia ruch turystyczny jest tu niewielki. Mieszkańcy utrzymują się ze znajdującego się 2 km dalej outletu, gdzie zatrudnienie ma wiele osób. Centrum gospodarczym jest pobliskie Udine.

Istnieją jeszcze dwa miasta zbudowane na tych samych zasadach. Jedno to Brielle w Holandii a drugie to Zamość – oczywiście w Polsce :). Jednak tylko Palmanova, znajdująca się obecnie na liście UNESCO, zachowała do naszych czasów swój wygląd sprzed 400 lat.

PANORAMA 360
ZOBACZ PANORAMĘ 360


Po wspaniałej pizzy i lodach ruszyliśmy poza mury miasta celem polatania, zrobienia zdjęć i nagrania filmu z „pokładu” specjalnie kupionego na tę okazję, drona. Podekscytowani wystartowaliśmy go dość wysoko. Niestety skubany odleciał sobie w cholerę! Na mury, na które wdrapałem się z trudem, nie bacząc na przeszkody i niebezpieczeństwa czające się tu i ówdzie. Przedarłem się przez zarośla, tajemne przejścia i nie wiadomo co jeszcze. Barierą nie do pokonania okazały się wysokie chaszcze, nieokreślonej głębokości doły i skomplikowana siatka.

W tym czasie wszystkie dziewczyny pozostały poza fosą na drugim wzniesieniu. Mój telefon wyciszony nie dawał oznak połączenia ze strony żony 🙂 A czas mijał i mijał. Gdybyście przypadkiem zabłądzili do Palmanovy – poszukajcie drona na murach. Pewnie czeka 🙂

A teraz pozostała nam tylko droga do Marradi i Piano Rosso…

160709-171140

Print Friendly, PDF & Email