Wcześniejszy powrót z gór przyniósł niespodziankę dla dziewczynek. Jak się okazało babcia i dziadek kupili dla nich niemałą trampolinę. Na podobnej skakały właśnie w Świerkowym Wzgórzu. Radości co nie miara.

Temperatura Majki spadała wreszcie poniżej 38 °C, za to Natalce wspinała się ponad 38 °C. Teraz mamy kaszel Majki z zaczerwienionym gardłem i lekką temperaturę Natalki. Nadal nie wiemy co się dzieje. Choróbsko jakieś przyplątuje się także do mnie pod postacią zmęczenia, zawrotów głowy i teraz kataru. Myślę, że to początek 🙁

Mimo zapewnienień meteorologów o kiepskiej pogodzie, jest całkiem przyzwoicie. Ale trampolina musi poczekać do powrotu zdrowia u dziewczynek. A moje plany zrobienia placyku zabaw do wiosny 2012.

Przenieśliśmy także Majkę z jej małego łóżeczka do pełnowymiarowego. Przyjęła to z zachwytem i uśmiechem.

Print Friendly