Tym razem coś bezmięsnego. A co tam 🙂 Raz na jakiś czas mogę odmówić sobie mięcha… tym bardziej, że lubię szparagi. Najbardziej zielone.

Ponieważ przygotowywałem na obiad wyłącznie szparagi – musiało być ich sporo. Ja i Asia chętnie zjadamy takie mniam. Z córciami już gorzej. Wszystko zależy od kilku czynników. A czynniki są nieprzewidywalne i zmieniają się bardzo dynamicznie.

Oto co będzie nam potrzebne:

  • 2 paczuszki zielonych szparagów (każda po ok. 450g)
  • 1 litr mleka
  • 100g masła
  • ok. 80g mąki
  • sól, pieprz, czosnek granulowany
  • garnek
  • naczynie żaroodporne

Zaczynamy od umycia szparagów i odcięcia od dołu około 1/3 wysokości łodygi. Układamy szparagi w naczyniu żaroodpornym w sposób pokazany na zdjęciach.

Zabieramy się za przygotowanie sosu, którym zalejemy naszą zieleninę. Do garnka wlewamy litr mleka, dodajemy 100g masła i mieszając podgrzewamy. Gdy rozpuści się masło możemy wsypywać mąkę. By nie powstały grudki musimy znów zabrać się za mieszanie. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i odrobiną czosnku granulowanego. Ponieważ szparagi nie były wcześniej gotowane, nasz sos powinien być naprawdę dobrze doprawiony.

Teraz przykrywamy naczynie i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C. Pieczemy 40 minut i odkrywamy nasze szparagi. Po tej czynności musimy je jeszcze podpiec około 20 minut.

Smacznego.

Print Friendly, PDF & Email