Człowiek człowiekowi wilkiem. A jak jest z zombie? A… to przecież jest jasne: Zombie zombie zombie. Gra jest już dość leciwa – właśnie minęło 10 lat od jej wydania. Ta okazja przyniosła graczom nowe wydanie jubileuszowe.

Jakoś tytuł nie był specjalnie przyjazny dla mnie. Nie znałem tej gry, aż do teraz. Miałem okazję zagrać ze szwagrem – i powiem szczerze, że tytuł spodobał mi się na tyle, że następnego dnia pojawił się w koszyku jednego ze sklepów z planszówkami.

Wersja jubileuszowa została poprawiona, otrzymała twarde pudełko, 16 nowych kart, dobrze wydaną instrukcję, w której dowiaduję się, że pomysł na grę zrodził się w autorze podczas rodzinnego obiadu u teściów autora. To co cieszy – pudełko spokojnie może pomieścić drugą część Zombiaków – „Atak na Moskwę”. Wiem to, bo oczywiście nie mogłem odpuścić 🙂

Gra przeznaczona jest dla dwóch osób. Jest banalnie prosta i sprowadza się do naprzemiennego zagrywania kart „ludzi” i „zombiaków”. Oczywiście chodzi o to, by zombie nie dotarły do barykady ludzi. Mają do pokonania tylko pięć przecznic, a uśmiercenie ich wcale nie jest łatwe.

Gra warta jest uwagi (przynajmniej mojej) jako szybki przerywnik pomiędzy cięższymi tytułami. Rozgrywka polega na odpowiednim zagrywaniu, dobrze opisanych kart akcji. Trwa zaledwie 20-30 minut i kończy się dociągnięciem karty „świt”. W takim przypadku przegrywają zombie… no chyba, że dotrą do barykady przed świtem. Mimo krwawego motywu, spokojnie można grać z 8-9 latkiem.

W kwietniowym wydaniu magazynu „Świat gier planszowych #28” można (było) znaleźć dwie dodatkowe karty do gry. Po jednej dla ludzi  i zombiaków.

W Zombiakach zakochałem się od pierwszej rozgrywki. To spowodowało lawinę… Zombiaki 2 i Zombicide. Obie części Zombiaków możecie znaleźć w Rebel.pl

Wydawca: Portal Games

Print Friendly, PDF & Email