Co by tu zrobić na ostatnie urodziny przed czterdziestką…?  – zakołatało pytanie w głowie. Coś wyjątkowego – od razu zrodziła się odpowiedź. Coś, czego jeszcze nie było. Coś nowego. Może nawet lekko wiosennego. Trzeba w końcu zimie pomóc odejść.

Asia przygotowała na deser „swoje” pyszności. Zapraszam na Jej bloga. Warto!

Ja zabrałem się za obiad. W tym wpisie prezentuję zupę – krem z cukinii. W kolejnym będzie drugie danie. Mam nadzieję, że równie smakowite.

Oto potrzebne składniki na ponad 6 litrów zupy (10-15 osób):

  • 8 cukinii (każda po ok. 400g każda)
  • 4 litry bulionu
  • 6 dymek razem z zielonym (lub 4 duże cebule)
  • 2 ząbki czonku
  • sól, pieprz
  • olej

Dymki (lub cebule) kroimy w drobne paski, kostkę (czy jak tam sobie życzycie). Cukinię myjemy i kroimy w półplasterki.

Na gorący olej wrzucamy cebulę i dodajemy przeciśnięty (roztarty) czosnek. Pozwalamy aby jedno i drugie zaczęło się lekko przyrumieniać i dodajemy cukinię. Całość smażymy na dużym ogniu przez 10 minut. Niech chociaż część cukinii też zacznie łapać rumiany kolorek. Po tym czasie przekładamy całość do gotującego się bulionu (warzywnego lub warzywno-drobiowego). Najlepiej użyć do tego łyżki cedzakowej. Nie zależy nam przecież na zupie z ogromną ilością oleju. Ta ilość cukinii wymusiła na mnie smażenie w dwóch porcjach. Ale dało się.

Teraz, kiedy mamy wszystko w jednym garnku, możemy całość zmiksować blenderem aż do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotujemy jeszcze ze 20 minut i voila!

Zupę możemy podać z grzankami, groszkiem ptysiowym lub uprażonymi płatkami migdałowymi. Ozdabiamy posiekaną częścią dymki i, ewentualnie, odrobiną startego sera.

Jeśli chcesz przygotować mniejszą ilość zupy – bez problemu możesz użyć proporcjonalnie mniej składników.

Zupa – palce lizać 🙂

…dzień po imprezie (czyli dziś) przypada Niedziela Palmowa. Stojąc tak przed kościołem, w oczekiwaniu na poświęcenie palemki wykonanej przez Natalkę w szkole zastanawialiśmy się, czy przypadkiem do białego otoczenia nie pasowałaby bardziej mała choineczka 😀 To byłby ciekawy widok – procesja z uniesionymi małymi drzewkami.

Print Friendly, PDF & Email