Miedzianka – brzmi trochę jak zupa albo choroba skóry 😉 Ale nie! To nieduży szczyt w Górach Świętokrzyskich, a występujące tu rudy miedzi wpłynęły m.in. właśnie na nazwę. Stąd rozciąga się piękna panorama. Można zobaczyć Chęciny i oddalone o 40km Łysogóry. A przy wyśmienitej widoczności dostrzeżemy oddalone o 180km Tatry. Szok!
Skuszeni tymi widokami wygospodarowujemy jak zwykle odrobinę czasu. I ruszamy. Pierwsza nasza wyprawa w to miejsce miała miejsce (tak, tak – świadomie użyłem dwukrotnie słowa „miejsce” jesienią 2017. Pogoda tego dnia jednak zmieniała się co 10km. Na miejscu okazało się, że dostrzec możemy ledwo własny czubek nosa ;). Ale to też robiło wrażenie. Przy okazji udało nam się zwiedzić Muzeum Górnictwa Kruszcowego. Sami zobaczcie:
Drugie „podejście” zrobiliśmy 1 maja 2018 roku. Słonecznie, ciepło. A pogoda pozwalała dostrzec dużo więcej. Tego dnia dotarliśmy także do Chęcin. I tym razem zostawiam Was ze zdjęciami: